środa, 8 października 2014

Podsumowanie Września

 

 Niby dużo niby mało... 

A jak to wyszło w "praniu" o tym w poście :)

Chcąc podsumować wrzesień, miesiąc który każda osoba uprawiająca jakiś sport chciała by go jak najszybciej wymazać z pamięci bądź wręcz marzyła by, aby nigdy nie nadszedł... jednak na każdego przyjdzie kiedyś pora i to obojętnie, czy na kogoś kto trenuje 4 razy w tyg czy 6, mowa oczywiście tu o kontuzji... ;/
Wszystko po dogłębnym przemyśleniu zaczynało się już we mnie kumulować dużo wcześniej gdyż nie przykładałem uwagi do takiego terminu jak regeneracja, roztrenowanie itp. Ok zgodzę się może trenuje zaledwie od roku ale intensywność treningów i kilometraż miesięczny miałem większy niż nie jedna osoba która biega od dłuższego czasu, bieganie jednak to nie tylko klepanie niepotrzebnych kilometrów tu też trzeba używać głowy i to bardziej niż się wydaję, teraz to wiem.
"Przygody" jakie mnie spotykały we wrześniu rozpoczęły się na Iławskim Półmaratonie który odbywał się 7.09.2014, podczas biegu na ok 15 km coś zachrobotało mi w kolanie, ale wiadomo jak to na zawodach, przypływ adrenaliny itp ale już podczas biegu wiedziałem, że coś się dzieje niedobrego, jednak zacisnąłem zęby i postanowiłem walczyć do końca, udało się dobiec :)
Bo biegu porobiliśmy sobie ze znajomymi kilka fotek później pogadaliśmy udaliśmy się na posiłek regeneracyjny i wyczekiwaliśmy na losowanie nagród ;p 
Trochę to zeszło więc kolano nawet tak nie bolało, zresztą po biegu ponad 20km w upalny dzień człowiek czuje się jakby go autobus przejechał więc nawet specjalnie nie wiedziałem czy te kolano mnie boli czy raczej wszystko. W drodze powrotnej jednak kolano dało sobie we znaki zwłaszcza w chwili gdy zmieniałem biegi a noga wciskała pedał sprzęgła. Do domu miałem ok 60 km czułem się jak bym jechał z 600, ból ciągle narastał więc już po dotarciu do domu postanowiłem zajechać do szpitala, tam skierowali mnie na badanie Rtg, mimo że mam tam jakąś wiedze związaną z medycyną i tak po fotkach czekałem na opinie lekarza. I tu myślałem, że się załamie... Padło "uraz łękotki bocznej" myślę sobie kó*wa mać najlepsza pora na starty a ja z rozwalonym kolanem :( załamka ;/
Jednak Pani doktor po chwili dodała, że to najgorszy scenariusz bo jego finałem by mnie miał czekać stół operacyjny (zabiegowy), trochę się uspokoiłem, drugą opcją mogło być przeciążenie obciążeniowe (czyli przetrenowanie) bądź skręcenie torebki stawowej czy jakoś tak (nie wiem jak to się dokładnie nazywa, ale jakoś tak zrozumiałem), noga była już podpuchnięta więc dostałem skierowanie do ortopedy. Były godziny wieczorne więc nic w ten dzień bym nie załatwił, pojechałem do domu i zacząłem robić sobie zimne okłady łagodziły to ból i dzięki temu opuchlizna zeszła. Poza tym dostałem jeszcze 2 tyg zwolnienia lekarskiego. Następnego dnia udałem się do przychodni w celu zarejestrowania się do ortopedy i tam myślałem, że padnę wizytę miałem mieć dopiero za ponad 2 tyg, bo niby wszystko zajęte itp itd (stara śpiewka) na szczęście prywatnie u lekarza byłem już na drugi dzień ;p
Na opinie czekałem jak na wyrok w sądzie, i co się dowiedziałem... na szczęście noga nie spuchła i nic z nią się takiego nie działo jednak wykluczyć uraz łękotki można tylko podczas rezonansu magnetycznego (takie badanie podobne do rtg tylko bardziej dokładnie) które będę dopiero miał dopiero po nowym roku ;/ bo na to długo się czeka a prywatnie ponad 500zł ;/
Ale o tym innym razem, ortopeda wręcz zakazał mi przez tydz biegania, ewentualnie basen i gimnastyka dodatkowo miałem chodzić w stabilizatorze i zadbać o jakiś suplement który jest odpowiedzialny za "smarowanie" naszych stawów.
W dniach od 8.09 do 16.09 nic nie biegałem dziwne to uczucie niby delikatnie ponad tydz a czułem się jak by to była wieczność ale czasami warto na jakiś czas odpuścić, żeby nie popsuć się bardziej. Po tyg przerwy, żeby było śmiesznie pojechałem na kolejne zawody w Grudziądzu dystans 10 km- bieg na przełamanie tak by można to nazwać musiałem zobaczyć jak zachowa się noga, i nawet sobie powiedziałem, że jak tylko coś będzie nie tak schodzę z trasy obojętnie czy to będzie 1 czy ostatni kilometr, wiadomo, że nie biegłem też na maxa (może trochę ze strachu bądź rozsądku), bieg ukończyłem z czasem 43:20 czyli nie tak źle, ale żeby było śmiesznie to (zawiesiłem się skupiony nad kolanem) i nie zdążyłem włączyć zegarka ;p he he mówię sobie że odpalę go na 1km ale to też mi się nie udało i na 2km tak samo ;p wiem wiem łosiek ze mnie :) ale wiecie co nigdy tak fajnie się nie czułem biegłem na ślepo nie wiedziałem z jakim tempem itp itd ustawiłem sobie tylko na wyświetlaczu tętno które starałem trzymać się w granicach 70% maxa. Najważniejsze jest to, że po biegu nie bolało mnie kolano :)
W następnym tyg chciałem ruszyć już normalnie z treningami tzn delikatne rozbiegania jednak nie udało mi się to bo jak pech to pech, przeziębiłem się i dopadła mnie grypa ;/ he he gile do pasa, gorączka itp itd jakaś masakra, pocieszałem się tylko tym, że przyda mi się dodatkowa regeneracja :) 3 dni przeleżane w wyrku naprawdę dały dużo, w końcu się wyspałem :)
Pod koniec tego tyg w okolicy odbywał się I Gniewski Bieg więc żal było nie pojechać ;p na zawodach spotkałem jeszcze kilku kolegów z grupy KWIDZYN BIEGA którym też nie udało uciec się przed przeziębieniem, więc już przed startem powiedzieliśmy, że biegniemy treningowo tak tylko żeby zaliczyć bieg i tak się stało. Bieg okazał się dość ciekawy zwłaszcza podbieg na 4 km nie dość, że prawie kilometrowy (jak nie lepiej) to jeszcze w lesie i na piachu który w niektórych miejscach był ślizgi. Bieg ukończony, medal odebrany i szybka akcja "powrót dom" zakończona sukcesem :)
30 Września udało mi się zrobić cały trening od A do Z i dało mi to sporo frajdy :)

Ps. Podsumowanie
Na pewno wiem, że w treningu biegowym między bieganiem a regeneracją można postawić znak równości, trzeba przywiązywać uwagę do treningu jak i czasu po treningu tzw. regeneracji.
Na dzień dzisiejszy wiem, że ostatni bieg jaki będę biegł w tym roku (mam nadzieje, że nic nie wymyślę ;p) jest Bieg Niepodległości 11.11.2014 w Gdyni a po nim mam prawie miesiąc okresu roztrenowania i wprowadzenia do treningów po okresie roztrenowania, mam już nawet plan co będę robił ale o tym będzie mowa w innych postach, a po tym okresie zaczynam się przygotowywać do maratonu.
Kolejnym ważnym elementem jest fakt, że zainwestowałem w podstawowe suplementy (BCAA , Glukozamina, kolagen) i nie chce żeby mnie teraz ktoś zrozumiał, że jak każe się szprycować odżywkami itp itd bo ja tak nie mówię! :) Jednak uważam, że podczas intensywnych miesięcy stosowanie suplementów jest wręcz wskazane.
Ok nie zanudzam ;p


Podczas biegania nie zapominajmy go używać :)






środa, 1 października 2014

Domowy zbiór roślin o właściwościach leczniczych


 

Rośliny o zdrowotnych właściwościach, których nie powinno zabraknąć w domu...

Mam już XXI w. czas nieubłaganie pędzi do przodu, niosąc za sobą nowe technologie które ułatwiają nam żyć szybko i komfortowo.  Wraz z rozwojem nauki możemy wiedzieć więcej np w sprawach kosmosu, możemy też bez problemowo rozmawiać z ludźmi z drugiego końca świata, również z rozwojem nauki związany jest rozwój medycyny, cały wachlarz różnego rodzaju witamin, suplementów itp, ale także możemy znaleźć utwierdzenie w poglądach przekazywanych z pokolenia na pokolenie o właściwościach zdrowotnych jakie płyną z przyjmowania roślin i ziół.
Zioła lecznicze, które zawdzięczają swoje właściwości zawartości substancji czynnych. Od wieków poznajemy ich działanie na nasz organizm, uczymy się je wykorzystywać i leczyć za ich pomocą.
Chciałbym przedstawić kilka ziół które niosą wiza sobą dobroczynny wpływ na nasz organizm, oczywiście wszystkich nie jestem w stanie wymienić, poza tym z tego tematu napisał by nie jedną książkę ;p



 Rumianek pospolity - choć prawie wszyscy znają to zioło, bardzo łatwo pomylić go z niemal identycznym rumiankiem psim który jest alergizujący. Dlatego by mieć pewność co do rumianku powinniśmy kupować go w aptece. Łacińska nazwa rumianku pospolitego niesie też ze sobą przesłanie mianowicie z łac. wywodzi się od słowa "mater" czyli "matka", spowodowane jest to tym, że owe zioło ma dobroczynny wpływ na dolegliwości kobiece.
Koszyczki rumianku mają największe korzyści prozdrowotne. W ich składzie możemy doszukać się olejku eterycznego, flawonoid, kumaryn i choliny. Jedną z podstawowych właściwości wyciągu z rumianku jest działanie przeciwzapalne oraz działanie rozkurczowe na mięśnie gładkie przewodu pokarmowego, moczowego i macic. Picie herbaty z naparu rumianka pomaga w stanach zapalnych naszego przewodu pokarmowego, chorobie wrzodowej, biegunkach, wzdęciach, kolkach. Ponadto ma działanie uspokajające i przeciwskurczowe.



Szałwia- W pełni zasługuje na swą łacińską nazwę "Salvere" co w najprostszym tłumaczeniu znaczy tyle co leczyć/ratować. Szałwia dzięki swemu specyficznemu zestawowi substancji jakie ma w swoim składzie, ma bardzo szerokie zastosowanie w lecznictwie. Jej liście zawierają spore ilości olejku eterycznego którego głównym składnikiem są: tujon, cyneol, kamfora, ponadto jest bogatym źródłem taniny i flawonoidy. Roślina jest źródłem garbników i goryczy, kwasów organicznych, a także witamin: A,C, oraz z grupy B; oraz wielu minerałów: wapń, magnez, potas, sód, cynk,żelazo. Co za tym idzie szałwia nie tylko leczy i poprawia wygląd ciała ale także ma właściwości uspokajające.




Aloes- ze względu na wygląd, uważa się za "drapieżny". Jego liście mają kształt "mięsistych języków" na których znajdują się ostre wypustki. W centralnej części znajduje się czerwono-pomarańczowo-żółty okwiat zebrany w grono. To właśnie w nim znajduje się bogactwo nektaru aloesu.
W celach terapeutycznych najczęściej wykorzystywany jest sok z liści. Zawiera on: witaminy, minerały, aminokwasy, węglowodany, enzymy, antrazwiązki, substancje przeciwbólowe, przeciwzapalne, przeciwbakteryjne. Ponadto pobudza perystaltykę jelit, łagodzi dolegliwości związane z zaparciami, goi rany oraz łagodzi ból.



Roślina jest źródłem garbników i goryczy, kwasów organicznych, karotenu i związków żywicowych, a także witamin (A, C, z grupy B) i minerałów (wapń, magnez, potas, sód, cynk, żelazo).

http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/domowa-apteczka/szalwia-lekarska-zastosowanie-dzialanie-i-wlasciwosci_42103.html
Pokrzywa- Od wieków pokrzywa wykorzystywana była powszechnie w lecznictwie. Jej właściwości lecznicze wykorzystywane są również współcześnie. Przede wszystkim pokrzywa ma działanie oczyszczające organizm ze złogów kwasu moczowego, odprowadzania złogów żółciowych przewodów żółciowych, Dzięki za wszystko i czemu odtruwa organizm, zmniejsza nadmierną potliwość, poprawia pracę wątroby i wzmacnia żołądek. Zawarte w pokrzywie flawonoidy, witamina K i garbniki działają przeciwkrwotocznie oraz powodują gojenie uszkodzonych naczyń włosowatych. Pokrzywa znana jest także ze swego działania przeciwbiegunkowego, przeciwinfekcyjnego, przeciwanemicznego, przeciwgośćcowego i repulsyjnego. Wzmacnia również przemianę materii, zwiększa produkcję czerwonych krwinek i hemoglobiny a także pobudza wytwarzanie enzymów trzustkowych.




Dziurawiec- Dawniej uważany był za lek uniwersalny. Znał go Hipokrates, „ojciec” lekarzy. Paracelsus zaś mówił o nim, że nie ma drugiego tak skutecznego leku, nawet jako środek używany do leczenia „szaleńczych fantazji”. Jest to roślina o gołej, silnej łodydze żółtych kwiatach czarno kropkowanych. Surowcem dziurawca jest ziele i świeże kwiaty. Na liściach dziurawca występują drobne punkciki o wyglądzie dziurek – to zbiorniczki lotnych olejków, które dają tej roślinie piękny zapach oraz właściwości lecznicze. Od owych właśnie „dziurek” dziurawiec otrzymał swoją nazwę. Surowiec dziurawca (ziele i świeże kwiaty) zawiera: flawonoidy (hiperozyd i rutynę), hiperycynę, olejki lotne, garbniki i związki żywicowe. Posiada właściwości uspokajające, rozkurczające i ściągające oraz moczopędne. Wykazuje właściwości pobudzania odnowy tkanki nerwowej. Idealnie zatem sprawdza się w zwalczaniu stanów wyczerpania nerwowego, depresji i bezsenności oraz w sytuacjach przemęczenia. Polecany także kobietom w dolegliwościach zespołu  napięcia przedmiesiączkowego, w bólach menstruacyjnych oraz menopauzie.



 Arnika górska- piękny żółty kwiat, który występuje między innymi w Bieszczadach, Sudetach oraz Górach Świętokrzyskich i jest pod ścisłą ochroną. Wykorzystywane w farmacji i kosmetyce rośliny pochodzą z hodowli przeznaczonej do produkcji preparatów leczniczych.
Koszyczek arniki zawiera olejki eteryczne, fitosterole, flawonoidy, laktony, trójterpeny, fenolokwasy, irydoidy i aminy. Wyciąg z arniki doskonale sprawdza się w przypadku trudno gojących się ran, czyraków, owrzodzeń, stłuczeń i siniaków.




Mięta- Nazwa „mięta” pochodzi od imienia nimfy, która została przemieniona w tę roślinę leczniczą. Mentha piperita uprawiana jest prawie na całym świecie: w Europie, Ameryce Północnej oraz Południowej, a także Azji i Afryce. Mięta pieprzowa to roślina charakteryzująca się silnym zapachem. W medycynie ludowej jako surowiec leczniczy wykorzystywane są liście mięty oraz olejek miętowy. Liście mięty pieprzowej zawierają olejek eteryczny, garbniki, a także korzystnie wpływające na zdrowie flawonoidy, do których należą: luteolina, rutyna, hesperydyna, a także kwasy fenolowe. W lecznictwie liście mięty wykazują działanie rozkurczające na mięśnie gładkie przewodu pokarmowego, dlatego wykorzystywane są do leczenia wzdęć i zaparć oraz zaburzeń trawienia. Wspomagają procesy trawienia, gdyż mentol zawarty w roślinie zwiększa wydzielanie żółci, ponadto wykazują działanie wiatropędne. Spożywanie herbatki miętowej jest zalecane po pokarmów ciężkostrawnych i wzdymających (fasola, kalafior, kapusta, baranina). W przypadku zaburzenia trawienia osoby dorosłe i dzieci powinny pić 3 razy dziennie napar przygotowany z liści mięty pieprzowej.



Czarny Bez-  Właściwości lecznicze krzewu czarnego bzu mają kwiaty, owoce, kora, liście i korzeń. Kwiaty czarnego bzu działają przeciwgorączkowo, wykrztuśnie i moczopędnie, przy zastosowaniu zewnętrznym także przeciwzapalnie. Owoce natomiast mają działanie przeczyszczające, odtruwające, moczopędne, przeciwgorączkowe i przeciwbólowe.
Przy przeziębieniu, stanach zapalnych dróg oddechowych i w chorobach reumatycznych wykorzystuje się najczęściej napary z kwiatów. Doskonale również leczą one wypryski i oparzenia. Można również przepłukiwać jamę ustną i gardło podczas stanów zapalnych oraz przemywać oczy przy zapaleniu spojówek. Kwiaty połączone z rumiankiem to dobry sposób na bóle menstruacyjne. Odwary z owoców mają zastosowanie w leczeniu biegunki, zaburzeń przemiany materii, migreny, nerwobóli, chorób neurologicznych i reumatycznych.


Acerola- Intensywnie czerwone, wabiące spojrzenia owoce aceroli charakteryzuje soczysty miąższ oraz bardzo kwaśny smak. Owoce aceroli znalazły zastosowanie w medycynie dzięki wartościowemu składowi, to przede wszystkim cenne źródło witaminy C, ponadto  aceroli znajdziemy prowitaminę A, witaminy z grupy B i mikroelementy, takie jak żelazo, fosfor czy wapń. Stosowanie wyciągu z aceroli warto rozpocząć wspomagająco, gdy zauważymy: trudności w gojeniu się ran, ruchliwość zębów, opadanie dziąseł, krwawienie dziąseł, podwyższony poziom cholesterolu, oraz bóle mięśni i stawów.


Ostropest plamisty- Wyglądem przypomina oset- długa, rozgałęziona u szczytu łodyga zakończona purpurowym kwiatem, a do tego kolczaste, jakby poplamione liście. Ten groźny wygląd nie zachęca nas do jego zbierania, jednak to walory zdrowotne powodują, że jest jedną z roślin najczęściej wykorzystywanych do produkcji preparatów wspierających wątrobę.
Najcenniejszą substancją zawartą w roślinie jest sylimaryna, czyli wyciąg z owoców ostropestu zawierającego flawonolignany, oprócz niej znajdują się tam również flawonoidy, związek polifenolowy, olej tłusty, sterole, śluzy, histamina i białko. Podstawową właściwością sylimaryny jest ochrona komórek wątroby, stwierdzono nawet, że ma zdolność do niwelowania szkodliwego wpywu toksyn zawartych w muchomorze sromotnikowym


Szałwia lekarska w pełni zasługuje na swoją łacińską nazwę – salvere, co oznacza "leczyć", "ratować". Szałwia, dzięki specyficznemu zestawowi zawartych w niej substancji, znalazła bardzo szerokie zastosowanie w lecznictwie. W jej liściach są znaczne ilości olejku eterycznego, którego głównym składnikiem są tujon, cyneol, kamfora, bornel, pinen. Ponadto zawiera taniny i flawonoidy.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/domowa-apteczka/szalwia-lekarska-zastosowanie-dzialanie-i-wlasciwosci_42103.html
Szałwia lekarska w pełni zasługuje na swoją łacińską nazwę – salvere, co oznacza "leczyć", "ratować". Szałwia, dzięki specyficznemu zestawowi zawartych w niej substancji, znalazła bardzo szerokie zastosowanie w lecznictwie. W jej liściach są znaczne ilości olejku eterycznego, którego głównym składnikiem są tujon, cyneol, kamfora, bornel, pinen. Ponadto zawiera taniny i flawonoidy.
Roślina jest źródłem garbników i goryczy, kwasów organicznych, karotenu i związków żywicowych, a także witamin (A, C, z grupy B) i minerałów (wapń, magnez, potas, sód, cynk, żelazo).


http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/domowa-apteczka/szalwia-lekarska-zastosowanie-dzialanie-i-wlasciwosci_42103.html
Szałwia lekarska w pełni zasługuje na swoją łacińską nazwę – salvere, co oznacza "leczyć", "ratować". Szałwia, dzięki specyficznemu zestawowi zawartych w niej substancji, znalazła bardzo szerokie zastosowanie w lecznictwie. W jej liściach są znaczne ilości olejku eterycznego, którego głównym składnikiem są tujon, cyneol, kamfora, bornel, pinen. Ponadto zawiera taniny i flawonoidy.
Roślina jest źródłem garbników i goryczy, kwasów organicznych, karotenu i związków żywicowych, a także witamin (A, C, z grupy B) i minerałów (wapń, magnez, potas, sód, cynk, żelazo).


http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/domowa-apteczka/szalwia-lekarska-zastosowanie-dzialanie-i-wlasciwosci_42103.html
Szałwia lekarska w pełni zasługuje na swoją łacińską nazwę – salvere, co oznacza "leczyć", "ratować". Szałwia, dzięki specyficznemu zestawowi zawartych w niej substancji, znalazła bardzo szerokie zastosowanie w lecznictwie. W jej liściach są znaczne ilości olejku eterycznego, którego głównym składnikiem są tujon, cyneol, kamfora, bornel, pinen. Ponadto zawiera taniny i flawonoidy.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/domowa-apteczka/szalwia-lekarska-zastosowanie-dzialanie-i-wlasciwosci_42103.html