środa, 6 lipca 2016

Test recenzja kosmetyków FITOMED


Kilka zdań o firmie FITOMED...


Wraz z postępem cywilizacyjnym nasze ciało narażone jest na wiele niebezpieczeństw związanych m.in. z rozwojem przemysłowym opartym na nowoczesnej chemii. Coraz rzadziej otacza nas natura, coraz rzadziej się z nią stykamy... również dosłownie. Możemy jednak się chronić. W utrzymaniu skóry w zdrowiu niezmiernie istotna jest profilaktyka oraz świadomy dobór produktów pielęgnacyjnych. Własnej skóry nie oszukamy, bo ona zawsze powie nam prawdę o naszym kosmetyku.
Kosmetyki Fitomed są polecane przez lekarzy dla osób wrażliwych na mydła i detergenty. Dzięki profesjonalnej selekcji ziół, ograniczeniu stosowania detergentów, syntetycznych substancji zapachowych, barwników i konserwantów, produkty te zaliczamy do kosmetyków o wysokim stopniu bezpieczeństwa. Dlatego mogą je stosować osoby o wrażliwej skórze.
Kosmetyki Fitomed wytwarzane są w oparciu o oryginalne i skuteczne receptury inspirowane zielarstwem wschodnioeuropejskim. Bazą dla każdej partii kosmetyków są świeże wyciągi ziołowe najwyższej jakości, komponowane przy zastosowaniu zaawansowanych technologii.
Przy produkcji kosmetyków Fitomed surowce naturalne nigdy nie są zastępowane tańszymi odpowiednikami syntetycznymi (dotyczy to również olejów, maseł i wosków). Wręcz przeciwnie – w produktach Fitomed surowce chemiczne ustępują miejsca surowcom naturalnym. Na przykład w produktach z serii „Mydlnica lekarska” w maksymalnym stopniu zastąpiono detergenty syntetyczne naturalnymi substancjami zmydlającymi uzyskanymi z korzenia mydlnicy lekarskiej. Kolory i zapachy kosmetyków również są dziełem natury.
Produkty Fitomed bazują na nowoczesnych, bezpiecznych surowcach kosmetycznych, które, tak jak same kosmetyki, nie są testowane na zwierzętach. (tekst cytowany ze strony http://fitoteka.pl/)


 

Co wspólnego mają kosmetyki z bieganiem ?!

 

Według mnie mają bardzo dużo wspólnego ;) Ośmielę się wręcz powiedzieć, że kosmetyki powinny być używane przez osoby aktywne fizycznie, obojętnie czy biegasz, jeździsz rowerem, pływasz,chodzisz na siłownie itp itd jest coś wspólnego co łączy Nas w jedną grupę, tym czymś jest "pot" a nawet wręcz ogromne ilości potu. W takim środowisku poza nieprzyjemnym zapachem i uczuciem dyskomfortu cierpi przede wszystkim Nasza skóra, jednak to bezpośrednio przez nią wydobywają się czasami nawet litry potu podczas treningu. Czy ktoś kiedyś zastanawiał się co dzieje się z Naszą skórą ?! Przyznaje się nie przykładałem do tego uwagi. Jednak po pewnym czasie zobaczyłem, że moja skóra staje się sucha w niektórych miejscach pęka a czasem nawet schodzi ;/
Okres wakacji najlepiej sprzyjał przeprowadzanym testom chociażby z tego względu, że wysokie temperatury + intensywne treningi wręcz spotęgowały atak na skórę ;) na to wszystko promienie słoneczne które wręcz paliły odsłonięte części ciała, dawały ostro we znaki zwłaszcza w późniejszych godzinach po treningu czy zawodach gdzie biegałem w koszulce na ramiączka ;)
Jak sprawdzały się kosmetyki które dzięki firmie Fitomed mogłem przetestować, dowiecie się w dalszej części posta :) 




Charakterystyka głównych bohaterów czyli "Płyn do kąpieli + balsam" ;)

 

Zanim podzielę się z Wami swoim doświadczeniem i spostrzeżeniem ze stosowanych produktów w pierwszej kolejności postaram się napisać kilka zdań o testowanym produkcie tak żeby było wiadomo do czego stosować produkty i jakie mają zadanie :)







Płyn do kąpieli...

 

Płyn do kąpieli z koncentratem ziołowym, kwiat arniki, kasztanowiec, igliwie sosnowe, marzanka.
Głównym jego zadaniem jest zmiękczenie wody, ma zapobiegać wysuszaniu Naszej skóry oraz działać relaksująco po ciężkim dniu zarówno w pracy, szkole na treningu itp ale sprawdzi się też świetnie jako dodatek do ciepłej kąpieli przed snem.
Z chwilą kiedy przyjrzymy się bardziej informacją o produkcie możemy dowiedzieć się, że Płyn dzięki zawartości wyciągów z igliwia sosnowego i marzanki ma działanie przeciwobrzękowe oraz poprawiające ukrwienie skóry.



Balsam ziołowy do ciała...

 

W swoim składzie zawiera naturalną alantoinę i roślinne substancje nawilżające. Jego zadanie można określić w 3 prostych słowach balsam ma: nawilżyć,wygładzić i regenerować :) Producent informuje Nas, że złożony wyciąg ziołowy z lukrecji gładkiej, nostrzyka, prawoślazu oraz szałwi, (które posiada w składzie) ma charakteryzować się wysoką zawartością śluzów, polisacharydów, związków mineralnych oraz alantoiny. Znakomite właściwości nawilżające posiada lukrecja gładka, która zapobiega utracie wody z naszego naskórka. 

Spostrzeżenia po stosowaniu kosmetyków...

 

Muszę przyznać, że jestem mile zaskoczony po pierwsze ceną kosmetyków (nie są drogie) oraz ich działaniem. Czyli stosunek ceny do jakości jest rewelacyjny :)
Płyn do kąpieli można powiedzieć że wręcz naładowany jest koncentratem ziołowym. Jego zapach który wypełnia nie tylko łazienkę ale rozchodzi się tez na mieszkanie ;p pozwoli Nam się naprawdę zrelaksować i odprężyć, więc mamy możliwość na chwilę luksusu i relaksu we własnych 4 kontach. Jeśli chodzi o działanie płynu oprócz pięknego zapachu bardzo dobrze oczyszcza też drogi oddechowe, tak się składa, że w trakcie testu się rozchorowałem (kolejna próba dla kosmetyków) i kąpiele pomagały mi "odepchać" zatkany nos. 
Dodatkowo skóra po kąpieli stawała się elastyczna gładka i przyjemna w dotyku. Płyn do kąpieli jest też bardzo wydajny bo już niewielka ilość dostarcza sporej ilości piany i intensywnego zapachu. 
Co do Balsamu ziołowego to bardzo mi pomógł, w czym i dlaczego?! Dlatego, że coraz częściej zdarza mi się robić dwa treningi dziennie (w różnych warunkach atmosferycznych) co negatywnie wpływało na moją skórę a objawiało się to suchą i swędząca skórą ;/ Zaczynało mnie to już powoli irytować. Nawet kupiłem sobie jakiś tam balsam (nie che robić złej reklamy, dlatego celowo nazwy nie podaję) ale zaczęło mnie to denerwować ile trzeba było czekać aż wchłonie itp. Stosowany produkt po pierwsze jest gęsty i nie rozlewa się po całym ciele i mimo tak gęstej konsystencji bardzo szybko się wchłania w skórę nie pozostawiając tłustych plam, znacznie to ułatwia kiedy trening robię przed pracą, gdzie liczy się czas. Im szybciej tym lepiej he he.
Podczas ostatnich zawodów w upale i słońcu biegłem w koszulce na ramiączka (efekt widoczny był na profilu Fb) na drugi dzień byłem cały czerwony wszystko mnie szczypało z pomocą przyszedł balsam który zregenerował spalą skórę w bardzo krótkim czasie, praktycznie już po zastosowaniu można było mówić o uldze. 
Podsumowując linia kosmetyków bardzo przypadła mi do gustu i jestem z niej bardzo zadowolony :) Z czystym sumieniem mogę je polecać innym :)
Firma Fitomed to nie tylko płyny i balsami w swojej ofercie mają ogromny wachlarz możliwości jeśli chodzi o linię kosmetyków, zachęcam Was dlatego do odwiedzin strony internetowej gdzie znajdziecie poza linią kosmetyków bardzo dużo cennych informacji jak dbać o skórę :)
http://fitoteka.pl/ 


czwartek, 16 czerwca 2016

SKECHERS GORUN RIDE 4

Co !!! Znowu Skechers ?! 

 

Tak to nie żadna pomyłka, to już trzecia recenzja sportowego obuwia dedykowanego dla biegaczy. Jak wypadła, czym się różniła od poprzedniego modelu?! Praktycznie wszystkim tylko nie firmą.
Tylko w woli przypomnienia poprzednim modelem jaki testowałem to SKECHERS GORUN STRADA i do dziś zdania nie zmieniłem, że to jeden z lepszych butów treningowych jaki istnieje :) Na pewno najlepszy w jakim ja mogłem biegać, oczywiście mowa tu o bucie treningowym bo takie właśnie były moje ukochane Strady :)
Ale nie będę wracał do poprzedniego modelu dla chętnych recenzje można znaleźć na moim blogu ;)

Jak wypadł model Ride 4 ?!.... Szybko :)

Jeśli chodzi o testowany model (muszę wrócić do moich treningówek konkretnie modelu Strada ;p), zupełnie różnił się od poprzedniego pod takimi kwestiami jak waga, amortyzacja, stabilizacja kostki, elastyczność a przede wszystkim przeznaczenie buta. Jak dla mnie (i bardziej doświadczonych biegaczy) owy model to but startowo - treningowy (treningowy mam na myśli szybkie treningi).
W butach biegałem w różnych warunkach i to nie tylko na potrzebę testów ale po prostu polubiłem te buty, tym bardziej, że zjechało mi troszkę z wagi co jeszcze bardziej pozwoliło poznać prawdziwe zalety buta :) Wyściółka buta bardzo dobrze trzyma stopę, nie ma uczucia, że stopa "pływa w bucie" dodatkowo rodzaj wiązania i pogrubiony język pozwala na mocniejsze sznurowanie bez uczucia uwierania na śródstopiu.
W testowanym obuwiu wachlarz treningowy naprawdę był ogromny buty mimo iż są bardzo lekkie i zarazem szybkie, świetnie spisywały się również podczas dłuższych biegów nawet po twardej powierzchni takiej jak asfalt czy chodnik. Jednak prawdziwy pazur moje pomarańczowe petardy pokazywały podczas treningów na których pracowałem nad szybkością, bieganie rytmów, interwałów czy szybkiego biegu pod górę to dla tego modelu pestka. Niski drop wręcz wypycha "wyrzuca" naszą stopę do przodu co znacznie ułatwia w rozpędzaniu się :)
Buty dodatkowo charakteryzują się doskonałym trzymaniem kostki podczas zakrętów czy biegu po bieżni (nie mówię tu o bieżni elektrycznej).
Przebieg jaki sobie zakładałem, że pokonam w testowanym modelu to 700 kilometrów, miej jak w poprzedniku ale spowodowane jest to przeznaczeniem buta, buty startowe są "miej trwałe" niż typowe chodaki które wręcz stworzone są do pożerania kolejnych kilometrów :) Jednak coś zostało zabrane (kilometraż) za to petarda w nogach jaka została dołożona pod postacią dynamiki i "zwinności" tego modelu rekompensuje kilometraż :) Chodź już firma SKECHERS przyzwyczaił mnie do tego, że bardzo dużo przykłada do starannego wyprodukowania buta, przyznam się na początku kiedy dostałem pierwszą parę do testów myślałem, że to jakaś tandeta i rozwali się po jakiś 300km gdy na liczniku kręciłem ponad 600km a buty dalej były jak nowe zacząłem się wstydzić, że oceniłem jak to mówią książkę po okładce ;p Ale zawsze lepiej mile się zaskoczyć jak rozczarować :)
W obecnym modelu naśmigałem 900 km a buty dalej wyglądają bardzo dobrze, może powoli zaczyna czuć, malejącą amortyzację, ale i tak będę zakładał je na szybkie treningi po bieżni bo buty czują się tam jak ryba w wodzie :)
Poza tym na stadionie nie będę potrzebował aż takiej amortyzacji jak podczas biegów na długich asfaltowych wybieganiach :)
Warto było by jeszcze pokazać jak buty wyglądają z takim przebiegiem bo to pewnie wielu z Was zainteresuje. Dodam tylko, że wyglądają lepiej jak nie jedne buty o podobnym przebiegu ze znacznie bardziej "rozreklamowanych" marek i o wiele droższych niż testowany model Ride 4 :)


Podsumowując...

 

Jeśli szukasz dobrych butów w których będziesz mógł przeżyć piękne biegowe chwile takie jak szybkie treningi, pokonywanie własnych słabości czy ustanowienie nowej życiówki, ten model jest właśnie dla Ciebie!
Dodatkową zaletą GORUN RIDE 4 jest fakt, że nie potrzebujesz mieć kilku rodzajów butów w tym modelu spokojnie możesz robić sobie spokojne wybiegania nawet po 20 i więcej kilometrów.
Jednak prawdziwa natura tych butów to przeniesienie biegacza w strefę biegów szybkich, buty wręcz zachęcają do szybkiego biegu, a niewielka waga i dobra amortyzacja pozwolą skupić się na trzymaniu tępa a nie denerwowaniu się, że coś obciera czy boli podczas lądowania itp.
Jeśli ktoś zapyta się mnie czy warto kupić ten model mogę z czystym sumieniem go polecić :)
Chciałbym jeszcze zadać jedno pytanie czy wasze buty (chodzi o środek) też tak wyglądają po przebiegu 900 km ?! Nic nie pozdzierane, zapiętek wręcz w stanie idealnym, buty z zewnątrz wyglądają praktycznie jak nowe gdzie nie są porwane żadnych przetarć itp jedyne po czym widać, że buty troszkę już przeżyły to pozdzierana podeszwa która i tak wygląda całkiem nieźle jak na taki przebieg :)

Więc jeśli jeszcze Cię nie przekonałem do zakupu tego modelu, to mam nadzieję, że moja recenzja chociaż w jakiś stopniu przekonała Cię do zastanowienia się nad prezentowanym obuwiem :)