poniedziałek, 21 listopada 2016

Sportowe Bezprzewodowe Słuchawki BQ-658od AEC Polska - test/recenzja

Pierwsze wrażenie...

 

Często w ramach relaksu lubię czytać i sprawdzać co nowego słychać na rynku który oferuje swoje produkty sportowcom a zwłaszcza serie ukierunkowanie na biegaczy. I tak pewnego dnia natrafiłem na produkty firmy AEC Polska a konkretnie na słuchawki bezprzewodowe które świetnie nadawały by się do biegania. Dlatego postanowiłem napisać do firmy czy była by możliwość zrobienia testu zgodzili się i dlatego będziesz mógł(a) przed zakupem zaczerpnąć kilku ważnych zdań poświęconych słuchawką BQ-658.
Na słuchawki po zamówieniu czekałem parę dni, czyli producent przykłada się do zamówienia i nie czekamy na zamówiony produkt tygodniami, teraz to dość częsty przypadek, że po zamówieniu produktu inne firmy też zapewniają, że towar będziemy mieli kilka dni po zamówieniu, ale warto to podkreślić. Gdy już mamy swoje upragnione słuchawki i rozpakowujemy opakowanie możemy się  zdziwić (ja nie ukrywam, że jestem zdumiony), starannością zapakowania produktu w opakowaniu, wszystko starannie powkładane w przegródki, woreczki itp itd, nie ma tu metody jak często zamówienia z dziwnych źródeł, że wszystko wsypane do jednego worka ;/
Dodatkowo w zestawie znajdują się dodatkowe silikonowe nakładki co staje się ogromnym plusem, poza tym w opakowaniu znajduje się kabel usb do ładowania, instrukcja obsługi oraz słuchawki które występują w 3 wariantach kolorystycznych: zielone, czerwone, szare.
Ciekawie i oryginalnie rozwiązany jest system mocowania słuchawek do uszu, co na początku może okazać się troszkę kłopotliwe bo nie wiadomo jak je zamocować ;p jednak po chwili rozmyślania udało się dopasować do ucha he he
Powiem szczerze, że system jest tak genialnie rozwiązany, że nawet podczas biegów po trudnym leśnym terenie słuchawki nie wypadają z uszu :)
Poza tym dzięki takiemu systemowi mocowania nie jest koniecznie umieszczeniu sztywnego pałąku który łączy dwie słuchawki. Kolejną zaletą jest to, że przy takim mocowaniu można bez problemu zakładać na nie czapkę zimową lub kask na rower.
Jeśli wasza druga połówka też jest osobą aktywną i podczas treningów używa słuchawek, AEC wyszło z kolejnym udogodnieniem, mianowicie słuchawki BQ-658 można sparować z dwoma telefonami co znacznie ułatwia gdy każda z osób ma swój telefon.






Wrażenia z użytkowania...

 

Słuchawki podczas treningów bardzo dobrze trzymają się w uszach, dlatego denerwujące wypadanie słuchawki nas omija.
Słuchawki bardzo szybko się ładują a na jednym ładowaniu można bez problemu wykonać trening w granicach 2,5-3h dłuższych nie robiłem więc nie wiem jak wypadają, jednak 2h to i tak bardzo dobry czas bo mało kto i kiedy robi treningi dłuższe niż 2 godziny.
A jak z jakością dźwięku? Niestety nie jestem jakimś analitykiem dźwięku nie znam się na tych wszystkich systemach i ustawieniach bass i sopran ;p Dla mnie bardziej liczy się to, że podczas słuchania nic mi nie trzeszczy dźwięk płynie regularnie nie ma jakiegoś efektu echa czy rzężenia.
Słucham różnego rodzaju muzyki poczynając od disco polo kończąc na metalu, i podczas słuchania tych wszystkich rodzajów muzyki w każdej było przyjemne dla ucha brzmienie, można usłyszeć basy oraz niskie i wysokie tony. (jak piszę tu jakieś głupoty odnośnie nazw poszczególnych dźwięków to przeprasza, ale przyznaje się, że się nie znam ;p).
Przez ponad miesiąc użytkowania dzięki różnorodności naszej kochanej pogody, miałem możliwość przetestowania słuchawek w każdych warunkach atmosferycznych: deszcz,śnieg,wiatr, słońce, ujemne temperatury, grad (a to wszystko w jednym miesiącu ;p).
AEC Polska zadbało o to, że zawirowania atmosferyczne nie wpłynęły w jakim kolwiek stopniu na perfekcyjne użytkowanie testowanych słuchawek :)


Podsumowując... 

 

Jeśli szukasz dobrych i niedrogich słuchawek do biegania, jazdy na rowerze bądź spacerów jest to produkt dla Ciebie. Słuchawki bardzo dobrze trzymają się w uszach, jakość dźwięku jest zadowalająca. Dodatkowym atutem jest to, że słuchawki są połączone cienkim i giętkim kablem dzięki czemu bez problemu możemy ubrać sobie czapkę zimową, opaskę na uszy lub kask. Słuchawki mogą być sparowane z 2 telefonami na odległość 10 metrów. Szybko się ładują i starczają na wykonanie ok 3h treningu co wystarczy na większość treningów. Zabrakło mi tu jedynie wejścia na kartę pamięci na którą można by nagrać swoją ulubioną muzykę. Ale nie wymagajmy zbyt wiele. Z czystym sumieniem mogę polecić te słuchawki, może na koniec powiem cenę bo jesteście zapewne ciekawi ;)
To wszystko co opisałem wyżej możecie mieć za jedyne 79,99zł mało tego słuchawki są obięte 12 miesięczną gwarancją.
Powoli zbliżają się święta więc jest to dobry pomysł na prezent, nad którym warto się zastanowić.
Gdzie można je zamówić? Podaję bezpośredni link do aukcji
http://allegro.pl/sluchawki-bluetooth-bezprzewodowe-sportowe-bq-658-i6616989228.html#thumb/5

Słuchawki Sportowe BQ-658 to nie jedyny produkt z oferty AEC Polska całkiem niedawno bo kilka dni temu firma AEC wypuściła nową linię produktów które są w przystępnych cenach a jeśli jakość wykonania jest podobna jak słuchawek to jest świetny strzał w dziesiątkę.

Produkty dostępne pod linkiem
http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=40021797
Uchylę Wam tylko rąbka tajemnicy, że wszystkie znaki na niebie wskazują, że będę miał możliwość przetestowania jeszcze innych produktów ;) Ale wszystko w swoim czasie...



 

wtorek, 15 listopada 2016

Bieg Niepodległości Pruszcz Gdański 12.11.2016

Parę słów zamiast wstępu...

 

Z Biegiem Niepodległości mam miłe wspomnienia, może nie tyle obecnym biegiem co w ogóle Biegiem z tej okazji, dlaczego?! Mianowicie 3 lata temu 11.11.2013 wystartowałem po raz pierwszy w swoich zawodach na dystansie 10km, z perspektywy czasu zmienił się praktycznie wszystko przez te 3 lata ;) Zarówno wizualnie (waga 90kg) jak i mentalnie (silna psychika i wola walki). He he pamiętam jak dziś swój pierwszy start, zero pojęcia o bieganiu (teraz to zabawne, jak przypomnę sobie jak się ubrałem na swój pierwszy start ;p po pierwszym km myślałem, że się utopie od własnego potu tyle miałem warstw ubrań na sobie ;p).
Ale to nie wpis o porównaniu przeszłości do teraźniejszości, po prostu chciałem nawiązać do tego, że bieg z tej okazji związany jest z moimi początkami startów w oficjalnych zawodach. Dodam tylko, że pierwsze zawody ukończyłem z czasem 54 minut i byłem mega szczęśliwy :)


Dlaczego typ padł akurat na ten bieg ?!

 

Powiem szczerze, wiedziałem, że Bieg Niepodległości będzie biegiem którym zakończę jakże udany sezon 2016 (ale to temat na osobny wpis). Na początku zastanawiałem się nad biegiem w Gdyni tam gdzie stawiałem swoje pierwsze kroki na zawodach, jednak ostatecznie typ padł na zawody w Pruszczu Gdańskim.
Teraz gdy siedzę przed kompem i próbuje opisać piękną historię związaną s tym biegiem, wiem, że to była dobra decyzja. Mało tego wiem, że za rok też będę chciał tu przyjechać !
Dlaczego?! To świetne miejsce do bicia własnych rekordów, trasa praktycznie płaska jak stół, teren lotniska okazał się strzałem w dziesiątkę. Jedyny minus do trasy do którego mógłbym się przyczepić to fakt, że pewien odcinek (na szczęście nie długi) trasy biegliśmy po trawie z błotem, biegnąc w butach startowych (obecnie nike zoom streak 5 - miałem całą podeszwę w błocie zero bieżnika i jeździłem jak na slikach ;p ale to tylko taki szczegół ;p), znacznie utrudniało to trzymanie tempa.
Poza tym trasa jak marzenie mogę śmiało powiedzieć, że na szybszej trasie chyba nie biegałem.
Co warto podkreślić, jest to bieg dość "kameralny" nie ma tu takiego ścisku jak na dużych biegach, gdzie liczba uczestników sięga kilku tysięcy, dodatkowo pozwoliło to na poprawę swoich rekordów życiowych niezależnie od tego czy biegło się na złamanie 1 godziny 50 czy 40 minut. Dlaczego? Dlatego, że nie było ścisku i biegło się bardzo przyjemnie teren lotniska miał na tyle szeroki pas że z łatwością można było wymijać i być wyminiętym przez innych biegaczy.


Ciężka praca popłaca...

 

Tak jak wspominałem, to był mój ostatni bieg w sezonie, chciałem go zakończyć z przytupem ;) I tak się stało :)
Dzień przed biegiem rozmawiałem sporo z trenerem, który dał dobre wsparcie psychiczne i sporo motywacji. Wspólnymi siłami ustaliliśmy, że to będzie moje 30-ci parę minut ;) Czyli bieg do odcinki... i tak się stało ;) W planach nie ukrywam była mowa o łamaniu 37 minut, wiem dla niektórych to kosmos ale powiem szczerze, że na początku tego sezonu też bym walnął przysłowiowego karpia jak by mi ktoś powiedział, że złamie 40 minut, no może, że złamie 40-stkę to spoko ale w życiu nie pomyślałem, że będzie to poniżej 39 ;)
Plan był ambitny zacząć w tempie 3:40 !!! ha ha już troszkę mnie znacie i gdybym nie wyrwał szybciej nie był bym sobą pierwszy kilometr tempo 3:32 czuję w nogach gaz więc lecę dalej i tak trzymałem tempo w granicach 3:35min/km mówię sobie trasa przyjemna płaska dobrze się biegnie, aż tu nagle ciach wbiegamy na trawę moje buty kompletnie jeżdżą zero przyczepności zwalniam do 4:00/km i co i dalej się ślizgam ;/ dodatkowo miejscami małe błotko spowodowało oklejenie moje i tak cienkiej i płaskiej podeszwy i zanim błoto odpadło i na nowo rozpędziłem się do tempo 3:35-3:40/km troszkę czasu minęło ;/ dodam tylko, że bieg składał się z dwóch pętli więc ten temat przerabiałem dwukrotnie ;p Pomijając ten epizod ze śliską trawą, i tak trasa jest mega szybka, i wręcz zachęca do szybszego biegu. Dodatkowo nie wiem, czy organizatorowi się to udało czy naprawdę rzetelnie odmierzył trasę ale na zegarku Garmin 630 trasa miała długość 9,99km czyli wręcz idealnie, co jest dodatkowym atutem.
Na tak szybkiej trasie udało mi się utrzymać średnie tempo 3:44/km co w rezultacie dało mi czas 37:20 na 10 km i jest to mój oficjalny rekord życiowy na tym dystansie. Czas jaki uzyskałem pozwolił na to aby zająć 3 miejsce w kategorii open :) Więc na zakończenie sezonu udało stanąć się na pudle :)
Chciałbym tylko na koniec powiedzieć, że złamanie 37 min było w zasięgu ręki, może gdyby nie ta trawa ;p Jednak przyznaje się biegłem do odcinki i na chwilę obecną szybciej już bym nie pobiegł ;) Pamiętajcie na zawodach albo 100% albo wcale ;)