środa, 21 września 2016

Abc Biegacza w roli testera :)

Na samym początku warto by napisać coś o sobie...

Nazywam się Mariusz, mam 31 lat i "chciałbym" pochwalić się swoją przygodą a wręcz nowym etapem w życiu jakie dało mi bieganie :)
NIE ŻYJEMY BY LEPIEJ BIEGAĆ, BIEGAMY BY LEPIEJ ŻYĆ!!!

Jak to wszystko się zaczęło?
     Wszystko zaczęło się w czerwcu 2013r. ważyłem wtedy dobre 98kg przy wzroście 178, a 27 lipca miałem wziąć ślub z moją (już) żoną Agnieszką. Zrobiło mi się trochę głupio, że doprowadziłem się do takiego stanu, z własnego lenistwa i głupoty mianowicie objadanie się wieczorami + spore ilości piwka. Chciałem ze sobą coś zrobić, to już był pierwszy krok do sukcesu ;p przekopywałem internet (he he popijając piwko) i szukałem stron o tym jak zgubić kilogramy, myślałem nad jakimś sportem i padło na bieganie, myślałem sobie, że tak będzie najłatwiej i najszybciej (w pewnym stopniu miałem rację ale nie do końca).
Przekopując kolejne strony internetowe, fora i blogi trochę się irytowałem bo większość stron była dla tych którzy już to robią parę lat mają jakieś sukcesy a ja po prostu chciałem schudnąć. Aż pewnego dnia natrafiłem na blog Biegowo i okołobiegowo oraz fanpage Trzymam tempo  (do których z całego serca zachęcam i polecam), postanowiłem napisać do osoby która to prowadzi (mówię sobie co mi tam i tak nie odpiszę, bo pisałem do wielu a On jako jedyny odpisał), śmieszne jest to, że jeszcze tego samego dnia miałem odpowiedz, z konkretnymi wskazówkami co aż mnie zamurowało. Byłem już podbudowany wiedziałem jak zaczynać co robić na początku tylko brakowało mi jeszcze jednego, impulsu żeby zacząć ;p Powtarzałem sobie z tygodnia na tydzień, że od pon zaczynam tylko nie powiedziałem od którego, aż pewnego razu przekopując internet trafiłem na grafikę na której był tekst:
PAMIĘTASZ JAK MÓWIŁEŚ ZACZNĘ OD PONIEDZIAŁKU? TO DZIŚ!
Po tych prostych słowach coś we mnie wstąpiło, nie potrafię tego opisać, jakiś wewnętrzny głos kazał wstać mi od kompa i iść na trening. Początki przypadały na przełom czerwca i lipca akurat wtedy było bardzooo gorąco :( (wyobraźcie sobie gościa który waży prawię 100kg i biegnie jeszcze w upalny dzień) dlatego na początku starałem biegać późnym wieczorem bądź nad ranem, żeby z nikim się nie mijać, zwłaszcza, że pewnego razu poszła w moją stronę wiązanka od gości których mijałem coś w stylu pacz jak się zasapał, zaraz na zawał padnie ;/ nie były to miłe słowa zwłaszcza dla osoby która postanawia zacząć swoją przemianę i walkę o każdy centymetr przebiegniętego dystansu. Zdałem sobie sprawę, że czasami trzeba odbić się od dna żeby coś osiągnąć, z perspektywy czasu patrzę na to, że może gdyby nie te teksty to zaprzepaścił bym treningi, załamał się i dalej nic nie robił, lecz z natury jestem uparty, zawzięty i walczę o cel jaki sobie postawiłem. Te słowa dały mi takiego kopa, że powiedziałem sobie w myślach, że ten się śmieje kto się śmieje ostatni.
I tak z treningu na trening pokonywałem kolejne kilometry, aż pewnego razu postanowiłem wystartować w zawodach były to moje pierwsze zawody na dystansie 10 km na atestowanej trasie :) Wybór padł na Bieg Niepodległości w Gdyni (z racji tego, że jestem z Kwidzyna miałem tam praktycznie najbliżej ;p) 11.11.2013.
Ukończyłem ten bieg z czasem 54 min :) Byłem mega szczęśliwy ale to był kolejny impuls do podjęcia walki z własnymi słabościami i pokonywaniem coraz to wyżej stawianych celi.
Po biegu postanowiłem jeszcze bardziej oddać się bieganiu, a właściwie pasji jaka z tym powstała.
Jednak z bieganiem jest tak, że w pewnym momencie che się więcej i więcej i więcej i tak powstał pomysł na początku roku 2015 żeby pobiec w jakimś maratonie ;)Z chwilą pojawienia się myśli w mojej głowie o udziale w maratonie, musiałem się zdecydować właściwie wybrać miejsce w którym chciałbym zadebiutować, powiem że rozważałem nad dwoma opcjami mianowicie Maraton w Dębnie oraz Orlen Warsaw Marathon. Po długich przemyśleniach padło na Warszawę, która bliska jest mi sercu ;) Po wybraniu miejsca pojawił się kolejny problem, z którym męczyłem się dobre dwa tygodnie, mianowicie chodzi mi o plan treningowy. Internet, aż kipi od ilości planów maratońskich wczytywałem się w nie analizowałem, przeglądałem komentarze i powiem szczerze, że zgłupiałem ;p Do tej pory plany jakie realizowałem na 10 km opierały się na zapiskach Pana Jerzego Skarżyńskiego który rozpisywał plany w swojej książce "Biegiem przez życie", bardzo mi one odpowiadały i wykręciłem na nich parę życiówek :) Dlatego na jednych zawodach bodajże w Gdyni tak się złożyło, że swoje stoisko właśnie miał Pan Jurek, zakupiłem u Niego książkę "Maraton"  zdecydowałem się na realizację planu według jego wskazówek, które okazały się trafne bo maraton pokonałem z czasem3h30min7sek :) :) :)
Co do prowadzenia bloga, długo się wahałem czy jest sens aby go prowadzić, namawiali mnie znajomi i w końcu się zdecydowałem. Tym bardziej, że uświadomiono mi, że jest więcej osób które chciały by zacząć biegać a nie wiedzą się jak za to się zabrać, może nie prowadzę tego w sposób idealny może sam na wielu rzeczach się nie znam, ale nie było by jeszcze osoby której bym nie odpisał czy czegoś doradził. Co zostało docenione i w chwili obecnej mam już pRAWIE 3500 polubień i ciągle rośnie he he czyli coś w tym jest :) Ale największą zapłatą za to jest to jak ktoś napisze, że dzięki mnie zaczął biegać :) to jest najpiękniejsze co może być :) Nie zależy mi na tym czy będę rozpoznawany czy ktoś da mi laika pod zdjęciem itp itd dla mnie liczy się to, że mogę komuś pomóc i to jest najpiękniejsze. Strona którą prowadzę
www.facebook.com/abcbiegacza oraz mój blog: http://kwidzynskibiegacz.blogspot.com/
Został utworzony po to, aby służyć radą innym ludziom, a w szczególności skierowany jest do osób z nadwagą, leniwych tych którzy myślą, że bieganie nie jest dla nich itp itd Dlaczego? Bo sam byłem grubym, śmierdzącym leniem który zapierał się, że w życiu nie zacznie biegać ;p Jednak to się zmieniło i może zmienić się u każdego wystarczy chcieć i być systematycznym.
Co bieganie dało mi w życiu ?! To, że zgubiłem prawie 30kg to jedno, ale poza tym nauczyło pokory, cierpliwości, dystansu do samego siebie. Poza tym, kształtuje charakter i pozwala się mega odstresować tym bardziej, że pracuje jako Ratownik Medyczny i mam często styczność z dość drastycznymi scenami ;/ Bieganie pozwala mi się zrelaksować ale zarazem naładować baterię na kolejne dyżury. Poza tym, dzięki bieganiu zerwałem z nałogami :)

Reprezentujesz jakąś firmę ?! Masz coś do rozreklamowania bądź szukasz testera ?! DOBRZE TRAFIŁEŚ !!!

Jeśli moja historia życia Ci się spodobała i chciałbyś przyczynić się do dalszego mojego rozwoju a przy okazji rozreklamować swoją firmę, działalność gospodarczą bądź po prostu wesprzeć zarówno mentalnie jak i materialnie zachęcam do podjęcia współpracy :) Forma oczywiście do ustalenia jestem otwarty na wszystkie propozycje, kwestia dogadania :p
Blog nie powstał w celach zarobkowych więc jeśli o to masz obawy bądź spokojny :) 
Pamiętaj dobro dane zawsze do Ciebie wraca...
Ps. Chciałbym podziękować firmą które nie bały się zaufać. Zaufać sportowcowi amatorowi, dla którego bieganie stało się pasją, pasją którą promuje i stara się zarażać innych. Wasze produkty wiele mi pomogły i pomagają w dalszym ciągu, bez Waszego wsparcia na pewno nie zaszedł bym tak daleko jak zaszedłem do tej pory :) 
Przesyłam Wam sponsorzy i ludzie dobrego serca biegową pionę oraz do zobaczenia na biegowym szlaku :)

W celu podjęcia współpracy zachęcam do kontaktu:
kwidzynskibiegacz@gmail.com

poniedziałek, 19 września 2016

II Bieg GKM Łączy Pokolenia 17.09.2016

Kilka słów o biegu, oczyma organizatora...

 

Druga edycja cieszącego się niezwykłą popularnością biegu GKM Łączy Pokolenia!
GKM Grudziądz S.A. włącza się do projektu "Europejski Tydzień Sportu"! Z tej okazji nasz klub organizuje drugą edycję Biegu GKM Łączy Pokolenia. Ta odbędzie się już 17 września o godzinie 12:00!
Pierwsza z imprez rozegrana w marcu 2015 roku zakończyła się sukcesem. Teraz organizujemy ją w ramach projektu "Europejski Tydzień Sportu 2016", który będzie trwać w dniach 10-17 września. Jego ambasadorami są takie gwiazdy polskiego sportu jak m.in. Zofia Klepacka, Jerzy Janowicz, Oktawia Nowacka, Czesław Lang, Marta Domachowska, Maciej Lepiato, Justyna Kozdryk oraz Artur Siódmiak. Ta ogólnoeuropejska kampania realizowana pod hasłem #BeActive (Bądź Aktywny) ma zachęcić do aktywnego trybu życia w ciągu obchodów tygodnia oraz przez cały rok. Impreza jest organizowana pod auspicjami Ministerstwa Sportu, a cały projekt ETS współfinansowany w ramach programu Unii Europejskiej Erasmus+.
Areną będzie oczywiście H4 i grudziądzki Park Miejski. 5-kilometrowa trasa biegu rozpoczyna się i kończy na torze żużlowym, a uczestnicy wyruszą do boju spod maszyny startowej. Już wkrótce ruszą zapisy, jednak ilość miejsc będzie w nich ograniczona, gdyż zarejestrować do biegu będzie mogło się pierwszych 200 osób. Będą one musiały uiścić opłatę w wysokości 10 złotych, która w całości zostanie przeznaczona na pokrycie kosztów organizacji. Na wszystkich zarejestrowanych uczestników biegu na mecie czekać będą pamiątkowe medale oraz zestaw atrakcyjnych gadżetów, z kolei najlepsza trójka stanie na podium i otrzyma nagrody specjalne.

Pozostali zainteresowani także będą mogli wziąć udział w biegu. Nie zabraknie w nim także przedstawicieli MRGARDEN GKM - zawodników oraz działaczy na czele z Krzysztofem Buczkowskim i trenerem Robertem Kempińskim. Będzie więc to doskonała okazja do integracji z grudziądzkim środowiskiem żużlowym i wspólnym pożegnaniem z jakże udanym sezonem 2016.


 

Skąd pomysł na ten bieg ?!

 

Może na samym początku powiem, że sam nie wiem dlaczego ale bardzo chciałem pobiec w pierwszej edycji niestety nie udało się zgrać grafiku ;/ Jak dowiedziałem się o II edycji he he też śmieszna sytuacja bo na dyżurze ;p W przerwie obiadowej przeglądałem lokalną prasę w której natrafiłem na informację o organizowanym biegu, szybka analiza grafiku okazało się, że mam wolne :) Może nie był to dogodny termin bo akurat schodziłem z dobowego dyżuru ale co tam ;p to że po treningach biegam to już chyba wszystkich do tego przyzwyczaiłem, że zdarzyło mi się pojechać na zawody to już rzadziej ale miało tak miejsce z biegiem w Żninie ;p
Sama impreza była dość kameralna biegaczy było około 200, mimo to podszedłem do tego jak do każdych innych zawodów czyli nie patrzeć na innych skupić się na sobie, wykonać założony cel i wrócić do domu :) Co w pełni udało się zrealizować nawet mile się zaskoczyłem ;) 

Kilka zdań o imprezie... 


Jak to wszystko wyglądało w praktyce? czyli kwestie organizacyjne, trasa, oraz atmosfera podczas imprezy.

Powiem szczerze, że jestem mile zaskoczony zorganizowaniem tej imprezy, troszkę irytuje mnie jak ktoś potrafi tylko krytykować, i widzieć same negatywy pomijając pozytywy. Może ktoś potrafi tylko brać a nie dawać?! Ale to nie o tym ma być ten post... Chciałem tylko o tym napomknąć, bo sam bardzo często się na tym łapię na szczęście o tym coraz częściej mogę mówić w czasie przeszłym.
Wracając do kwestii organizacyjnej, chciałbym tylko podkreślić, że uczestnictwo w biegu było możliwe po opłaceniu tzw wpisowego które wynosiło... UWAGA TYLKO 10zł !!! mimo niskiej ceny bieg był zorganizowany lepiej jak nie jedna droższa impreza ;)
     Wydawanie pakietów szło sprawnie i przyjemnie, nie było problemów ze znalezieniem biura zawodów. Po odebraniu pakietu wyskoczyłem na krótką rozgrzewkę po pobliskim parku. 
Po rozgrzewce udałem się na tor żużlowy z którego był start, powiem szczerze, że byłem pierwszy raz na stadionie żużlowym a tym bardziej na torze, może dlatego też zależało mi na tym aby pobiec w tym biegu. Bardzo fajnym pomysłem było ruszanie z pod tak zwanej taśmy. Na godzinę 12 zaplanowany był start, w pewnym momencie usłyszeliśmy odliczanie 3,2,1 Start!!! Taśma poszła w górę adrenalina zresztą też i ruszyliśmy, cel jaki sobie postawiłem to przebiec dystans poniżej 20min, dlaczego nie szybciej? bo to i tak było szybko he he zwłaszcza, że tydz po biegu zaplanowany jest start w maratonie nie chciałem się forsować, dodatkowo trasa była w niektórych miejscach hmm nie sprzyjająca na bicie rekordów, poza tym nie każdy bieg musi kończyć się życiówką (powoli do tego dorastam). Założenie się udało, choć przez chwilę się wystraszyłem he he na samym starcie zjawisko bardzo dobrze znany po podniesieniu taśmy i starcie byłem chyba z 20 no może 15 po wybiegnięciu ze stadionu byłem już 10 ;) myślę sobie kurcze jaka mocna czołówka, nie przyspieszałem tylko biegłem swoje czyli poniżej 4:00/km po niecałym kilometrze wyklarowała się czołówka i tak już z każdym kolejnym kilometrem oddalaliśmy się od całego peletonu. Bieg minął szybko i przyjemnie :) 
Razem z biegaczami z miejsca 1 i 3 troszkę nadrobiliśmy trasy bo zostaliśmy źle pokierowani i dodatkowo zrobiliśmy jeszcze kółko na około stadionu stąd prawie 500metró więcej ;/ Mimo to utrzymaliśmy swoje pozycje i wbiegliśmy na metę z dość sporą przewagą nad innymi biegaczami ;) 
Na mecie każdy z uczestników otrzymał pamiątkowy medal oraz imienny dyplom wypisywany przez zawodników GKM-u.
Dodatkowo na mecie była rozdawana woda która bardzo się przydała w ten słoneczny dzień. 
Co mogę powiedzieć w ramach podsumowania? Mi osobiście bieg się podobał i pewnie na kolejną imprezę też przyjadę jak będę miał wolne, co bym zmienił w biegu? Może podniósł bym cenę biegu dołożył coś do pakietu startowego, fajna była by też koszulka okolicznościowa w ramach pamiątki. szkoda, że nie było pucharów dla zdobywców 1-3 pewnie tak piszę bo stanąłem na pudle, pewnie tak ale fajnie by było owy puchar zdobyć miła pamiątka ;p Poza tym bieg z zabezpieczeniem medycznym, fotografami oraz dość sporą liczbą kibiców... Wszystko zamykało się w jedną fajną całość. Moim zdaniem kolejna edycja na pewno będzie bardziej dopracowana zwłaszcza jeśli chodzi o oznakowanie trasy bo powiem szczerze, że na ścieżkach w parku szło się zakręcić ;p 

Ps. Podziękowania dla chłopaków z pudła dzięki za cenną wymianę uwag i miłą rozmowę oraz wspólny bieg :)